Miłość vs. Strach

I believe that every single event in life happens in an opportunity to choose love over fear.

W tłumaczeniu – w naszym niemal każdym życiowym wydarzeniu, sytuacji możemy wybierać pomiędzy miłością lub strachem. Tak uważa Oprah Winfrey – amerykańska prezenterka telewizyjna, aktorka i miliarderka. Autorka i prowadząca bardzo popularnego w USA talk – show – The Oprah Winfrey Show.

Oczywiście, pisząc o miłości nie mam na myśli tylko i wyłącznie uczucia pomiędzy dwojgiem ludzi. Chodzi mi też o wzajemną życzliwość, dobroć i uprzejmość, która sprawia, że świat nasz, jeszcze jakoś się trzyma i trzymać się będzie, póki wszyscy nie staniemy się pozbawieni emocji, uczuć jak maszyny. Codzienne akty miłości do drugiego człowieka, takie jak pomoc potrzebującemu, przeprowadzenie starszej osoby na drugą stronę ulicy, przepuszczenie (podczas jazdy samochodem) pieszych przez przejście, bezinteresowne, życzliwe słowa do kogoś obcego, wywołują uśmiech na twarzy, są miłe, zarówno dla osoby, która dany gest przyjęła, a także, jeśli nie bardziej, dla tego, który ten gest komuś „podarował”.
Kiedy wybieramy strach? Wtedy kiedy stajemy się obojętni, tłumaczymy to najczęściej brakiem czasu, (tak jakby te chociaż 2 min. poświęcone drugiej osobie miały nam go zabrać zbyt dużo) często też obawiamy się co pomyślą inni ( życzliwość nie oznacza słabości – tak naprawdę to jej brak jest związany ze słabą psychiką).
Pędzimy przed siebie, aby jak najprędzej dotrzeć do celu. Celem tym może być złudne szczęście (którym przeważnie jest duża ilość pieniędzy, sukces zawodowy, sława i inne) Tymczasem to sama droga jest najważniejsza, a nie jej cel. W drodze tej boimy się zatrzymać, zjechać na bok, najpewniej bojąc się, ze zostaniemy wyprzedzeni lub rozjechani. Rzadko kiedy stajemy, gdy widzimy, że pojazd kogoś innego, uległ awarii. Myślimy sobie wtedy „tyle osób tutaj przejeżdża, pewnie ktoś mu w końcu pomoże”. Wielu z nas tak sobie wyjaśnia, usprawiedliwia obojętność. W rezultacie, ten który potrzebuje pomocy, tkwi w tym samym miejscu przez dłuższy czas. Gdy jego pojazd zostanie w końcu naprawiony, ewentualnie, przesiądzie się do jakiegoś innego, rusza przed siebie jeszcze szybciej, aby nadrobić stracony czas, nie przejmując się zbytnio innymi, gdyż sam tez został wczesniej zlekceważony.
Strach wygrywa także w sytuacjach kiedy mamy okazję kogoś poznać. Obawiamy się lub z jakiegoś powodu uprzedzeni nie zagajamy kogoś w autobusie, w kolejce do kasy w supermarkecie, w urzędzie i wielu innych miejscach. Ilu wielkim, głębokim uczuciom przeszkodził w powstaniu strach, ile przyjaźni nas ominęło?
Neale Walsh w książce „Rozmowy z Bogiem” (Tom I) ujął to w bardzo trafny sposób:

Strach to energia, która kurczy, zamyka, wciąga, ucieka, chowa, gromadzi, szkodzi. Miłość to energia, która rozciąga, otwiera, wysyła, zostaje, odsłania, ofiarowuje, goi. (…)Strach nas okrywa, miłość ukazuje naga prawdę o nas. Strach trzyma się kurczowo stanu posiadania, miłość rozdaje. Strach więzi, miłość uwalnia. Strach rujnuje, miłość buduje. Strach jątrzy, miłość koi.

Z kolei Anthony De Mello w swojej książce, „Przebudzenie” napisał:

Jest tylko jedno zło na świecie – strach, jest tylko jedno dobro na świecie – miłość. Czasami jedynie inaczej są określane. Niekiedy miłość nazywana jest szczęściem, wolnością, pokojem, radością, Bogiem czy zgoła czymś innym. Ale nieważne, jak ją zwał. I nie ma na świecie takiego zła, które nie pochodziłoby ze strachu. Nie ma. Ignorancja i strach, ignorancja wypływająca że strachu. Wszelkie zło pochodzi że strachu i każdy gwałt z niego się bierze. Osoba rzeczywiście pozbawiona agresji jest osobą, która nie ma w sobie strachu. Gdy obawiasz się czegoś, stajesz się zły. Przypomnij sobie, kiedy ostatni raz byłeś zły.

Każdy wielki wynalazca, a także wielu ludzi, których osiągnęło sukces kierowało się miłością. Miłością do ludzi (aby to co zrobili przysłużyło się innym) i do tego co robią (kochali to co robili) – czyli pasji.
Strach wygrywa bardzo często, jest przeciwieństwem miłości. Kiedy wygrywa miłość? Wtedy kiedy jesteśmy odważni i co za tym idzie, wolni. Niezależni(e) od tego co inni ludzie pomyślą.
Dlaczego warto być odważnym (przy czym, należy zaznaczyć, że odwaga to nie jest nieodczuwanie strachu, ale działanie mimo niego)?

Z każdym doświadczeniem, dzięki któremu naprawdę stajesz w obliczu strachu i stawiasz mu czoła, zyskujesz siłę, odwagę i pewność siebie. Musisz robić rzeczy, o których myślisz, że nie możesz zrobić.

Są to słowa Eleanor Roosevelt, amerykańskiej działaczka na rzecz praw człowieka, dyplomatki i publicystki, żony 32. prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta, osoby bardzo nieśmiałej.
Myślę, że Pani Roosevelt miała na myśli wychodzenie ze swojej strefy komfortu i rozwój, co jest ze sobą ściśle związane. Wybór pomiędzy strachem i odwagą pojawia się też w naszym życiu zawodowym. Czy poprosimy szefa o podwyżkę (odwaga) czy też nie (strach)?
Jeffers Susan w swojej książce „Nie bój się bać” napisała:

No cóż – mówiłam sobie – „po prostu się zmuś, a strach z czasem ustąpi. Ale nigdy nie ustąpił! Któregoś dnia zaświtała mi w głowie następująca prawda: Dopóki się rozwijam, strach zawsze będzie mi towarzyszył. Dopóki będę zdobywać świat, przyswajać nowe umiejętności, ryzykować, by zrealizować swoje marzenia – będę odczuwała strach.
Tak. Strach nie ustąpi. Możemy albo

działać mimo niego, albo pozwolić aby wygrał, aby nas sparaliżował.
Nieżyjący już Greg Plitt, instruktor fitness, model oraz autor wielu motywacyjnych wypowiedzi, podszedł do strachu chyba w najbardziej konstruktywny sposób:

Gdy będziesz mierzyć się ze strachem, ten strach albo Cię wzmocni, albo Cię zniszczy. Uwielbiam strach. Dlaczego? Każdy lęk skrywa osobę, którą chcesz się stać… Lęk jest czymś, co sam sobie narzucasz. To znaczy, że tak naprawdę nie istnieje. Jeśli możesz go stworzyć, to możesz równie dobrze go zniszczyć. Jest niematerialny. Jeśli stawicie mu czoła, zdacie sobie sprawę, że strach wcale nie jest taki wielki. A gdy już się z nim zmierzysz doznasz olśnienia, tyle razy przed nim uciekałeś, a teraz widzisz, jaki jest on mały…

To prawda. Sam wielokrotnie się przekonałem, że znacznie gorsze jest myślenie o stresującej sytuacji niż ta sytuacja sama w sobie.
Strach oznacza zmiany. Zmiany oznaczają cos nowego. Coś nowego może oznaczać coś dobrego – szczęście, do którego wszyscy tak dążymy, ale jednocześnie, boimy się tego.
Stanisław Jerzy Lec w jednej ze swoich fraszek napisał:

Człowiek się rodzi, choć mu to szkodzi.

Nie da się unikać stresujących sytuacji w życiu, wiec ważne jest abyśmy we właściwych momentach wybierali miłość, a nie strach.
Thomas Carlyle napisał:

Powiedz komuś że jest odważny, a pomożesz mu stać się takim.

Wiem, ze jesteście odważni. Strach bądź miłość jest kwestią wyboru, tak więc – odwagi!

Adult children and childish adults

As children we are, seemingly, defenseless in the world around us. We want to have fun and laugh. Condition of our bank account does not matter to us (breaking the piggy bank is associated with a moment of joy and the goal is often to buy some toy, after all, only fun matters, children never regret the money spent on toys, on anything), but getting rid of all the money from your bank account, dear adult, is a tragedy comparable with earthquake.

Czytaj dalej

The biggest disease of mankind

Title sounds seriously, isn’t it?
Well, disease, which I’m writing about is worst than every illness, complaint and disorder, connected together. It’s a creator of every suffering and pain in the world, that killed many people, but also ideas, dreams and relationships.
It works like the most poisonous reptile venom, by paralyzing, and later leads to a slow and painful death. It’s also used to control and influence us to do what others want.

Perhaps, is present in you even now, because, by reading words above, you can feel…

Czytaj dalej